Zawyżona lepkość oleju
Co się dzieje, gdy lepkość oleju jest wyższa od normy?
W tym dziale: 6 artykułów
Zatem, silnik nagrzał się do temperatur roboczych, ale lepkość oleju nie spadła do potrzebnej (obliczonej przez konstruktora) wartości, co się stanie? Przy normalnych obrotach i obciążeniach co do zasady nic strasznego — temperatura silnika nieco się podniesie i lepkość spadnie do potrzebnej normy, co już zostanie skompensowane przez układ chłodzenia. W tym przypadku temperatura robocza silnika będzie wyższa od normy dla tych obrotów i obciążenia, ale przy tym wciąż, najprawdopodobniej, zmieści się w dopuszczalnym zakresie. Inna sprawa polega na tym, że silnik będzie większość czasu pracować przy wyższej temperaturze, co jednoznacznie nie sprzyja zwiększeniu jego żywotności.
Zupełnie inna sprawa, jeśli, na przykład, gwałtownie zwiększycie obroty silnika (awaryjne przyspieszenie przy wyprzedzaniu na długim podjeździe, na przykład). Prędkość ścinania gwałtownie wzrasta, a lepkość nie odpowiada aktualnej temperaturze (znowu chodzi o obliczenia konstruktora silnika), dlatego silnikowi w tym momencie przyjdzie nagrzać się nieco bardziej (do wyższej temperatury), żeby obniżyć poziom lepkości oleju do dopuszczalnej wartości. I w tym momencie temperatura oleju i silnika całkiem może przekroczyć graniczną dopuszczalną bezpieczną normę.
Rezultat tego wszystkiego jest mniej więcej taki (jeśli przełożyć to na zrozumiały dla kierowcy język): jeśli lepkość oleju jest wyższa od normy przewidzianej przez producenta, silnik nieustannie pracuje w trybie podwyższonych temperatur, przez co szybciej zużywają się jego części. Poza tym temperatury robocze mają jeszcze bezpośredni wpływ na żywotność samego oleju silnikowego: im wyższa temperatura, tym szybciej olej się utlenia i staje się nieprzydatny. Dlatego taki olej trzeba też wymieniać znacznie częściej.
W każdym razie wszystkich negatywnych skutków zawyżenia lepkości oleju w żaden sposób nie zdołacie, bez skomplikowanych pomiarów i rozłożenia silnika, zauważyć czy odczuć w stosunkowo krótkim czasie, to wyjdzie na jaw nie po 10 czy 20 tysiącach km, a raczej po 100–150 tysiącach. I udowodnić, że przyczyną zwiększonego zużycia silnika jest właśnie niewłaściwy olej samochodowy, praktycznie się nie da — dlatego wielu mechaników, a nawet oficjalne stacje obsługi często nie bardzo przejmują się kwestią zgodności lepkości wlewanego oleju z wymaganiami producenta dla tego konkretnego silnika. Pamiętajcie — jest im na rękę, jeśli po zakończeniu okresu gwarancyjnego wasz silnik ulegnie zużyciu, nawet jeśli nie będziecie się u nich naprawiać!