Jak wybrać szkołę jazdy?

Dział Porady dla kierowców, artykuł 3 z 5885 słów, 5 minut

W tym dziale: 5 artykułów
  1. Jak określić jakość benzyny?
  2. 10 zasad zimowej jazdy
  3. Jak wybrać szkołę jazdy?
  4. 12 kryteriów wyboru szkoły jazdy
  5. 10 porad, jak obniżyć zużycie paliwa

Jak prawidłowo wybierać szkołę jazdy? Otóż, wasze dziecko podrosło albo żona „dojrzała” do prowadzenia samochodu. Jak postąpić właściwie, czy można kupić prawo jazdy, czy potrzebne są kursy jazdy defensywnej i jak w ogóle wybierać szkołę jazdy, skoro teraz jest ich mnóstwo, różnych i niemal wszystkie prywatne? Spróbujmy uporządkować to wszystko po kolei, jak zwykle, trochę logiki i zdrowego rozsądku.

Stawką jest niemało – życie.

Wybierając szkołę ogólnokształcącą dla swojego dziecka, mądrzy rodzice patrzą na statystyki frekwencji, opinie o kadrze nauczycielskiej, same warunki nauki i inne „drobiazgi”, od których zależy ni mniej, ni więcej – przyszłość dziecka. A wybierając szkołę jazdy, z jakiegoś powodu w większości przypadków patrzą, gdzie bliżej i taniej. I przy tym, oglądając w telewizji codzienną kronikę wypadków drogowych, dziwią się: „skąd na drogach biorą się TACY kierowcy?” Otóż „biorą się” właśnie z tych szkół jazdy, które są „bliżej i taniej”, albo w ogóle rodzice (mężowie) kupują im prawo jazdy.

Trzeba zrozumieć, że jedyną szansą i możliwością nauczenia się prowadzenia samochodu i zachowania na drodze jest uczęszczanie do dobrej szkoły jazdy – nie łudźcie się nadzieją, że świeżo upieczony kierowca zacznie samodzielnie czytać przepisy ruchu drogowego po otrzymaniu prawa jazdy, tak się nie stanie. Przypomnijcie sobie, kiedy sami ostatnio je (przepisy) czytaliście? Właśnie dlatego kategorycznie i pod żadnym pozorem nie wolno kupować prawa jazdy! Nawet jeśli wy 15 lat temu nauczyliście się prowadzić samochód bez żadnych szkół jazdy – przypomnijcie sobie, wtedy samochodów na ulicach było wielokrotnie mniej i jeździć było dużo prościej!

„Ciężko w nauce – lekko w boju”

Tego powiedzenia wielkiego wodza nikt nie odwołał, dlatego pierwsza zasada, którą trzeba przyswoić – nie szukajcie łatwych dróg. Co wam właściwie jest potrzebne: sama „papierowa” obecność prawa jazdy, czy przygotowanie żony (dziecka) do samodzielnego funkcjonowania w strumieniu innych samochodów, i to o dowolnej porze doby i roku, a do tego za kierownicą dowolnego samochodu? Jeśli to drugie, to nawet nie próbujcie w jakikolwiek sposób ułatwiać procesu nauki – to może tylko zaszkodzić.

Pierwsza pokusa, z którą się zetkniecie przy wyborze szkoły jazdy – lokalizacja – wielu przyszłych kierowców wybiera szkołę jazdy właśnie według kryterium „bliżej domu”. W rzeczywistości, biorąc pod uwagę, że sama procedura założenia prywatnej szkoły jazdy jest dziś dość prosta, wcale nie jest faktem, że najbliższa domu szkoła jazdy jest dobra, czy w ogóle jest w stanie kogokolwiek i czegokolwiek nauczyć. Dlatego przy świadomym wyborze placówki, która ma nauczyć was lub bliską wam osobę prowadzić samochód, geografia powinna być gdzieś na 15. miejscu, zaraz po cenie. Na pierwszych miejscach powinny być jakość nauczania, statystyki i opinie (czytaj o kryteriach doboru szkoły jazdy).

Dobra nauka nie bywa tania

Niestety, tak właśnie jest. Żeby dobrze nauczyć człowieka prowadzenia samochodu i zachowania na drodze, potrzebny jest wykwalifikowany fachowiec - instruktor jazdy, który za grosze pracować nie będzie. Potrzebne są też pomieszczenia, materiały metodyczne, plansze i wiele innych rzeczy. No i wreszcie potrzeba sporo czasu i indywidualnego podejścia. A to wszystko, jak rozumiecie, nie pasuje do udziału w konkursie „Najtańsza szkoła jazdy”.

To wcale nie oznacza, że im droższa nauka, tym jest lepsza jakościowo, dlatego wykluczyć z listy „bez patrzenia” trzeba jedynie najtańsze warianty.

Na jakim samochodzie lepiej się uczyć?

Wybór instruktora i samochodu Trzeba rozumieć, że w wielu krajach w wyniku nauki na samochodzie z automatyczną skrzynią biegów wydawane jest prawo jazdy ze specjalnym oznaczeniem, które nie daje takiemu absolwentowi prawa prowadzić samochodu z manualną skrzynią biegów. Poza tym, jak pokazuje praktyka, ludzie, którzy nabyli umiejętność prowadzenia samochodu z manualną skrzynią, z czasem lepiej rozumieją i wyczuwają, a co za tym idzie – prawidłowiej eksploatują skrzynię automatyczną. Dlatego nawet jeśli w waszej rodzinie nie planuje się zakupu samochodu „na ręczną” – to jeszcze nie znaczy, że uczyć się trzeba wyłącznie na automacie. Idealnym w tym przypadku wariantem jest podzielenie ogólnego kursu praktycznego na dwie części, połowę na manualnej, połowę – na automatycznej. Od razu warto sprawdzić, czy jest to możliwe w wybranej przez was szkole jazdy.

Poza tym kategorycznie nie warto uczyć się na małych samochodach, nawet jeśli w waszej rodzinie jest taki sam (mały). Z większych gabarytów dużo łatwiej przyzwyczaić się do mniejszych, niż na odwrót. Ponadto specyfika jazdy (a co za tym idzie – i nauki) na napędzie przednim, tylnym i na cztery koła istotnie się różni, dlatego napęd lepiej wybrać taki, jakim przyszły kierowca będzie jeździć przeważnie.

Czy potrzebne są kursy jazdy defensywnej?

Decyzję o uczęszczaniu na takie kursy kierowca powinien podjąć samodzielnie, mając już za sobą co najmniej 10-15 tysięcy kilometrów samodzielnie przejechanych za kierownicą. Zaraz po szkole jazdy takie kursy nie mają żadnego sensu, bo zamienią się w zwykłe zajęcia praktyczne z prowadzenia. Zgódźcie się, instruktorowi trudno nauczyć człowieka precyzyjnej sekwencji naciskania pedału hamulca, skrętu kierownicy i zaciągania hamulca ręcznego (kontrolowany poślizg), jeśli ta osoba wciąż czasem myli pedały i ledwo pamięta, gdzie jest ręczny? Dlatego przed pójściem na kursy jazdy defensywnej warto jednak nabyć pewne doświadczenie i umiejętności prowadzenia samochodu, a to daje tylko praktyka, czyli codzienna, ostrożna jazda.

Kiedy lepiej się uczyć?

Moim zdaniem idealnym wariantem nauki w szkole jazdy jest okres zimowy, tak, żeby cały kurs zajęć praktycznych przypadł właśnie na najtrudniejsze warunki drogowe. Poza tym, jeśli prawo jazdy zostanie zdobyte na początku wiosny, świeżo upieczony kierowca będzie miał jeszcze pół roku na to, żeby nabyć pewne doświadczenie praktyczne przed kolejną zimą. W każdym razie trzeba rozumieć: im trudniejsze będą warunki drogowe podczas zajęć praktycznych – tym lepiej przygotowany do jazdy w dowolnych warunkach będzie absolwent szkoły jazdy.

Czytajcie też: Według jakich kryteriów wybierać szkołę jazdy - na co zwrócić uwagę