Jakie płyny eksploatacyjne kupować?

Dział Eksploatacja zimowa, artykuł 3 z 21265 słów, 2 minuty

W tym dziale: 21 artykuł
  1. O analogach i zamiennikach
  2. „Oryginalne” płyny eksploatacyjne
  3. Jakie płyny eksploatacyjne kupować?
  4. Olej przekładniowy i inne płyny
  5. Zimowy olej silnikowy
  6. Duży przegląd przed zimą
  7. Eksploatacja zimowa i obsługa techniczna, przygotowanie samochodu do zimy
  8. Jaki olej silnikowy stosować zimą?
  9. Zimowy olej samochodowy
  10. Oleje na zimę
  11. Wybór oleju samochodowego na zimę
  12. Zimowy olej samochodowy
  13. Olej silnikowy na zimę
  14. Olej na zimę
  15. O olejach zimowych
  16. Olej samochodowy na zimę
  17. Jak rozgrzać automatyczną skrzynię biegów?
  18. Grzać czy nie grzać?
  19. Co wlewać na zimę?
  20. Zimowe oleje samochodowe
  21. Przygotowanie do sezonu zimowego

Zima to właśnie ten okres, kiedy szczególnie wyraźnie ujawniają się wszystkie minusy stosowania tanich zamienników oryginalnych płynów technicznych. Jeśli to, co masowo produkuje się na sprzedaż na giełdach samochodowych, latem pod względem swoich właściwości jeszcze jako tako przypomina wymagania producenta samochodu, to przy spadku temperatury poniżej zera właściwości takich płynów są zupełnie nieprzewidywalne. To nie tylko z pewnością przyspieszy wymianę drogich części, ale może też zafundować wam nieprzyjemną „niespodziankę” w najmniej odpowiednim momencie.

Bazując na wieloletnim doświadczeniu, rada jest taka: nigdy nie warto stosować żadnych tanich zamienników płynów technicznych i eksploatacyjnych, a zwłaszcza nie wolno tego robić zimą. Chodzi o olej przekładniowy, płyn hamulcowy, płyn wspomagania kierownicy, a także w niektórych markach samochodów - płyn chłodniczy. Wszystko to znacznie bezpieczniej kupować wyłącznie u oficjalnych przedstawicieli marki waszego samochodu, uwierzcie, to nie jest wcale takie drogie. A oszczędność w tym miejscu może okazać się bardzo kosztowna.

Przypuszczam, że stwierdzenie dotyczące płynu hamulcowego i chłodniczego wywołało zdziwienie, dlatego podam niewielki przykład. Eksploatacja kilku różnych samochodów Audi przez ponad 8 lat pokazała, że po przejściu z oryginalnego płynu chłodniczego na zwykły tosol, w ciągu półtora roku po kolei wymieniane były wszystkie gumowe przewody układu chłodzenia, nagrzewnica, chłodnica i pompa wody.

A przy stosowaniu nieoryginalnego płynu hamulcowego z giełdy samochodowej – w ciągu półtora roku po kolei wymienione zostały wszystkie zaciski dookoła. Podkreślę, wszystko to przy idealnym stanie samochodu na starcie eksperymentu, podczas gdy inny taki sam samochód, jeżdżący na wszystkim oryginalnym, jeździ do dziś (już co najmniej 5 lat) bez wymienionych problemów. Więc mniej słuchajcie mechaników przyzwyczajonych do majstrowania przy Żigulach, a skonsultujcie się z oficjalnymi przedstawicielami marki waszego samochodu.