Opel bez GM: dexos czy aprobaty Stellantis?

Dział Aprobaty Opel, artykuł 2 z 21 096 słów, 7 minut

Czyli jak sprawdzić, czyj silnik siedzi w waszym Oplu?

W tym dziale: 2 artykuły
  1. Jaki olej wlewać do Opla?
  2. Opel bez GM: dexos czy aprobaty Stellantis?

„Opel to GM, a GM to dexos”. Z tą nieskomplikowaną logiką niejeden właściciel opla idzie po olej, a sprzedawca chętnie zdejmuje z półki kanister z logo dexos. W przypadku auta zbudowanego w pierwszych latach po 2010 roku taki wybór jest najpewniej trafny. Ale w przypadku nowszego Opla – wcale nie jest to pewne. Rzecz w tym, że Opel już dawno nie należy do General Motors, a pod maską wielu opli pracują silniki zupełnie innego koncernu.

Jeszcze raz powtórzę: olej dobiera się do wymagań konkretnego silnika, a nie do znaczka na masce. Aprobata producenta to wąska specjalizacja oleju do określonych silników (więcej o tym w artykule czym są aprobaty olejów), a gdy marka zmienia właściciela, razem z silnikami zmieniają się też aprobaty.

Od GM-LL do dexos

O starych aprobatach Opla była już mowa w artykule jaki olej wlewać do Opla: były tylko dwie, GM-LL-A-025 dla silników benzynowych i GM-LL-B-025 dla silników diesla. Od roku modelowego 2010 w Europie obie zastąpił jeden dexos2 – standard General Motors zarówno dla silników benzynowych, jak i diesla, w tym z filtrem cząstek stałych. Benzynowy dexos1 GM wprowadził najpierw w Ameryce Północnej (o pojawieniu się obu – w wiadomości o specyfikacjach dexos). Z czasem silniki benzynowe Opla przeszły na dexos1 drugiej generacji, a dla części nowszych silników konstrukcji GM, benzynowych i diesla, Opel wprowadził własną aprobatę OV 040 1547 – i tam dexos1 już się nie nadaje.

Dlatego dla Opla skonstruowanego jeszcze w czasach GM zasada jest prosta: co stoi w książce serwisowej – GM-LL, dexos1, dexos2 czy OV 040 1547 – to wlewajcie. Olej z licencją dexos2 z reguły nadaje się też tam, gdzie w książce wciąż figuruje GM-LL-A-025 lub GM-LL-B-025: właśnie po to, by je zastąpić, ten standard stworzono.

A teraz o nieporozumieniu, które można usłyszeć także od sprzedawców. GM stopniowo rezygnuje z dexos2 i przenosi swoje amerykańskie silniki na nowe, własne standardy: dexosD – dla diesli, dexosR – dla mocnych silników benzynowych. To wewnętrzna sprawa GM, a nie „następcy dexos2 dla Opla”: nie opracowano ich z myślą o europejskich oplach i Opel ich nie wymaga. Więc jeśli proponują wam dexosR jako „nowy dexos do waszego Opla” – podziękujcie i zajrzyjcie do książki serwisowej.

A jeśli olej z dexos2 z czasem trudniej będzie dostać, to czym go zastąpić w waszym Oplu, rozstrzyga książka serwisowa albo autoryzowany dealer, a nie sprzedawca.

Co się zmieniło po 2017 roku

1 sierpnia 2017 roku francuski koncern PSA sfinalizował zakup Opla od GM, a 16 stycznia 2021 roku PSA połączył się z FCA (Fiat Chrysler) w koncern Stellantis. Od tamtej pory Opel jest sąsiadem Peugeota, Citroëna, DS i Fiata, a nowsze ople dostają silniki PSA: na przykład benzynowy 1.2 PureTech czy wysokoprężny 1.5 BlueHDi. Do takich silników potrzebne są oleje z aprobatami PSA/Stellantis, a nie dexos – standard GM po prostu ich nie dotyczy.

Jest tu jedna pułapka: sam rok produkcji niczego nie gwarantuje, bo modele opracowane jeszcze za GM niekoniecznie od razu dostały nowe silniki. Znaczek na masce jest jak szyld nad sklepem: właściciel się zmienił, szyld został ten sam, a co jest w środku – trzeba sprawdzić.

Dobry przykład to Opel Combo. Ten Combo, który powstał na bazie furgonu Fiat Doblo, w gruncie rzeczy był fiatem. W 2018 roku zastąpiła go generacja na platformie PSA, wspólna z Citroënem Berlingo i Peugeotem Partnerem. Nazwa ta sama, a technika pod maską zupełnie inna, więc i wymagania co do oleju są inne.

Aprobaty Stellantis: B71 i FPW 9.55535

PSA miał własne aprobaty z kodem B71 i czterema cyframi. Oto trzy, o których właściciel powinien wiedzieć: PSA B71 2290 – olej 5W-30, PSA B71 2312 – olej 0W-30, PSA B71 2010 – olej 0W-20.

Po utworzeniu Stellantis koncern zaczął sprowadzać normy wszystkich swoich marek – PSA B71, fiatowskie 9.55535 i dexos, którego wymagał Opel – do jednego systemu, FPW 9.55535, w którym aprobatę wyznacza numer po ukośniku:

FPW 9.55535/01 – olej 0W-20 o obniżonej zawartości popiołu do silników z filtrem cząstek stałych (benzynowych lub diesla); zastąpił B71 2010.

FPW 9.55535/02 – olej 0W-30, w miejsce B71 2312.

FPW 9.55535/03 – olej 5W-30, mniej więcej tam, gdzie wcześniej był B71 2290.

Fiatowskie aprobaty z literami (9.55535-S1, S2, N2, G2, D2 i inne) przenosi się do tej samej numeracji, choć stare kody wciąż widnieją na wielu kanistrach. Który nowy kod odpowiada staremu w przypadku waszego silnika, podpowie dealer.

Uwaga: lepkość jest częścią aprobaty. /01 i /02 to nie „lepszy” i „gorszy” olej, tylko różne oleje do różnych silników, i zamieniać jednego na drugi na własną rękę nie wolno. A napis „spełnia wymagania PSA B71 2312” czy „zalecany tam, gdzie wymagana jest FPW 9.55535/02” oznacza, że aprobatę producent oleju nadał sobie sam. Do wrażliwych silników – a 1.2 PureTech z paskiem rozrządu pracującym w oleju jest właśnie taki – szukajcie oleju z prawdziwą aprobatą, potwierdzoną przez producenta samochodu. Dlaczego jednej aprobaty „dla wszystkich PureTech” nie ma – w artykule o pasku rozrządu w oleju.

Jak ustalić, jakiego oleju potrzebuje właśnie wasz samochód

Najpierw więc ustalcie, czyj macie silnik, a dopiero potem wybierajcie kanister.

1. Otwórzcie książkę serwisową lub instrukcję obsługi i znajdźcie kod aprobaty – nie nazwę oleju, tylko właśnie kod. GM-LL, dexos1, dexos2 albo OV 040 1547 – silnik konstrukcji GM. B71 lub FPW 9.55535 – silnik PSA/Stellantis. 9.55535 z literami (S1, N2 itd.) – wymaganie Fiata.

2. Patrzcie na kod silnika, a nie na jego nazwę. Peugeot i Citroën piszą PureTech czy BlueHDi, a Opel swoich silników PSA z reguły tak nie nazywa: w dokumentach i cennikach stoi po prostu „1.2 Turbo” czy „1.5 Diesel”, a na pokrywie silnika – ta sama błyskawica Opla. Do tego „1.2 Turbo” zdarzał się też w oplach z silnikiem GM, więc nazwa niczego nie rozstrzyga. Rozstrzyga kod silnika: jest wybity na bloku cylindrów, a po numerze VIN znajdzie go dealer albo serwis – i po tym kodzie od razu widać, czyj to silnik, bez względu na to, jaki emblemat widnieje na atrapie chłodnicy.

3. Nie ma książki – pytajcie dealera, podając numer VIN. Autoryzowany przedstawiciel marki powie, jaki silnik ma samochód i jakiego oleju wymaga do niego producent dziś. To ostatnie jest ważne: koncern czasem doprecyzowuje wymagania także dla już sprzedanych aut – na przykład dla części silników 1.2 PureTech z czasem je zaostrzono.

Ta sama logika działa w przypadku „krewnych” Opla w koncernie: w starszych Peugeotach i Citroënach – B71, w Fiatach – 9.55535 z literami, w nowszych autach z reguły – FPW 9.55535. Pierwszy krok jest zawsze taki sam i o nim mowa w artykule o zaleceniach producenta.

Podsumowując: logo dexos na kanistrze samo w sobie nic nie mówi o tym, czy ten olej pasuje właśnie do waszego Opla – mówią o tym tylko książka serwisowa albo dealer. A sprzedawcy, który pewnym głosem radzi „do Opla bierzcie dexos”, można zadać jedno proste pytanie: „A czyj właściwie mam silnik?”