Aerografia jako sposób na wyrażenie siebie

Dział Różne, artykuł 52 z 77484 słowa, 3 minuty Materiał partnerski

W tym dziale: 77 artykułów
  1. Samodzielna naprawa opon bezdętkowych
  2. Ogólne zalecenia dotyczące przechowywania i eksploatacji łańcuchów
  3. Sprzęt do przepompowywania silnie zanieczyszczonych cieczy
  4. Karton opakowaniowy i jego charakterystyka
  5. Pompowanie kół gazami obojętnymi: mity i rzeczywistość
  6. POJEMNOŚĆ SIARCZKOWA I ZASADOWOŚĆ OPTYCZNA ŻUŻLI STALOWNICZYCH W PROCESIE OBRÓBKI STALI
  7. Na co warto zwrócić uwagę przed montażem autoalarmu
  8. Linia do produkcji blachy trapezowej
  9. Szyby zespolone: główny element okna
  10. Zbiorowa niespodzianka
  11. Nanotechnologie w życiu codziennym
  12. Rynek popytu i zużycia taśmy PET w Rosji
  13. Produkcja energii elektrycznej w warunkach domowych
  14. Zaleta zwrócenia się do warsztatu samochodowego
  15. ABS, EBD, BAS i inne systemy bezpieczeństwa czynnego
  16. Wszystkie typy skrzyni manualnej (MT)
  17. Co podarować kierowcy i nie tylko
  18. Montaż i znaczenie reduktora ciśnienia wody.
  19. Kilka porad przy przeprowadzce biura
  20. Jakie bywają emalie samochodowe i po co potrzebna chemia samochodowa

Wszystkie artykuły działu (77)

Ogromna metropolia wszystkich zrównuje i przytłacza swoją skalą i masą. Wyjeżdżając rano na ulice Moskwy, czy zresztą jakiegokolwiek innego wielkiego miasta, wpadamy w strumień samochodów pędzących z pełną prędkością, niemal nieodróżnialnych od siebie. Depersonalizacja to plaga współczesnego miasta. Czy jest jakieś wyjście?

Aerografia jako sposób na wyrażenie siebie Jeśli jesteś osobą naprawdę gotową przeciwstawić się uśredniającej presji wielkiego miasta, to jednym ze sposobów, by efektownie pokazać otoczeniu swoje Ja, jest aerografia. Pod pojęciem aerografii rozumie się dziś nanoszenie na powierzchnię samochodu jakiegoś wizerunku za pomocą specjalnie przeznaczonego do tego pędzla powietrznego, rozpylającego farby na sprężonym powietrzu — aerografu. Wystarczy kilka mistrzowsko wykonanych ruchów, a błyszcząca w słońcu polerowana karoseria twojego samochodu zyskuje jeszcze jaskrawy rysunek, który staje się twoją wizytówką — dzięki niej ciebie i twój samochód natychmiast rozpoznają w nieskończonej miejskiej „kamiennej dżungli”.

Trudno w to uwierzyć, ale aerograf wymyślono w Ameryce ponad 140 lat temu. Przy czym amerykański odpowiednik naszego Kulibina zdołał skonstruować go dosłownie z igły od maszyny do szycia „Singer”, rurek lutowniczych i śrubokręta. Pod względem zasady działania aerograf przypomina rozpylacz — również działa na sprężonym powietrzu, które przy wdmuchiwaniu zasysa farbę, a potem ją rozpyla. Jednak współczesne aerografy to znacznie bardziej zaawansowane technicznie urządzenia niż zwykłe rozpylacze. Dzięki nim można nie tylko rozpylać farbę, ale i kontrolować jej dawkowanie, co pozwala prawdziwym mistrzom nie tylko tworzyć jakieś ogólne tło, ale i prowadzić najcieńsze linie, dzięki którym na metalu powstają wizerunki o zdumiewającej ostrości, przypominające zdjęcie zrobione lustrzanką.

Jako pierwsze takie wizerunki otrzymały samochody wyścigowe. W latach 60., w okresie rozkwitu ruchów kontrkulturowych w USA, każdy szanujący się hipis nieodmiennie zdobił karoserię swojego samochodu jakimiś pokojowymi motywami biblijnymi. Do Rosji aerografia dotarła wraz z początkiem reform gospodarczych. Pewnego pięknego dnia na ulicach Moskwy i Petersburga nagle zaczęły się pojawiać samochody, na „ciele” których namalowane były rozmaite złowieszcze postaci: orły, pochodnie, konie, reklamy sponsorów i tak dalej. Początkowo rysunki nanosili mistrzowie pędzlem, a potem nastała era rozpylaczy, która trwa do dziś.

Żeby za pomocą aerografii nanieść na swój samochód jaskrawy i zapadający w pamięć rysunek, potrzebne są tylko trzy rzeczy: chęć, artysta i oczywiście pieniądze. Temat, styl i umiejscowienie przyszłego rysunku można ustalić razem z artystą. To on opracuje również szkic przyszłego rysunku, a potem, korzystając ze znanego edytora graficznego Adobe Photoshop lub czegoś podobnego, naniesie rysunek na zdjęcie twojego „rumaka”, które mu dostarczysz.

Po zatwierdzeniu szkicu nadejdzie czas prawdziwych mistrzów w swoim fachu — artystów samochodowych. Przygotują oni panele nadwozia pod naniesienie rysunku, matując za pomocą specjalnej pasty ściernej wierzchnią warstwę lakieru, żeby farba później dobrze się na niej trzymała. Jeśli na karoserii są jakieś rysy, wgniecenia czy odpryski, trzeba będzie wykonać przynajmniej lekką naprawę blacharską samochodu. Tak czy inaczej, takie defekty trzeba usunąć jeszcze przed stworzeniem przyszłego arcydzieła.

Gdy karoseria będzie gotowa do pracy, specjalnymi farbami samochodowymi zaczyna się nanoszenie rysunków. Jedne powstają za pomocą szablonów, inne — od razu „z ręki”. Gdy praca artystów samochodowych dobiegnie końca, powierzchnię karoserii lakieruje się i poleruje. Wszystko gotowe? To wsiadamy i jedziemy!