Stosowanie dodatków antygel zimą
W tym dziale: 7 artykułów
Wraz z nadejściem zimy i sezonu silnych mrozów u większości pojazdów na oleju napędowym pojawiają się usterki, którym towarzyszą trudności z uruchomieniem silnika. Przede wszystkim przyczyna tkwi w samym oleju napędowym, wewnątrz którego wraz ze spadkiem temperatury powstają wtrącenia długich łańcuchów n-parafiny, które osadzają się w przewodach paliwowych i filtrach. W tym przypadku bez ustawienia samochodu w ogrzanym garażu się nie obejdzie, a od bezpośredniego podgrzewania zespołów aparatury paliwowej otwartym ogniem lub od dolewania do baku benzyny warto zrezygnować.
W pierwszym przypadku jest to niezwykle niebezpieczne dla życia kierowcy, a w drugim — dla samego samochodu. Zważywszy na to, w sezonie zimowym trzeba stosować albo specjalny mrozoodporny olej napędowy, albo dodatki depresorowe, w rodzaju antygelu. Jednocześnie pojawia się przypuszczenie, że przy wlewaniu niezamarzającego mrozoodpornego oleju napędowego stosowanie specjalnych dodatków, takich jak antygel do diesla, nie jest już aż tak konieczne.
Ale to nie do końca słuszny osąd, ponieważ obecnie nikt nie jest w stanie dać gwarancji, że wlana do samochodu ciekła substancja bez zarzutu odpowiada normom mrozoodporności. Nawet jeśli odpowiada deklarowanym parametrom, dodatki depresorowe jeszcze podwyższą odporność na temperatury ujemne, nie przynosząc żadnej szkody podzespołom zasilania paliwem.
Innymi słowy, antygele to specjalnie opracowane dodatki do oleju napędowego, które hamują tworzenie się łańcuchów n-parafiny, tym samym istotnie usprawniając i chroniąc sam silnik oraz aparaturę zasilania olejem napędowym przed szkodliwym wpływem temperatur ujemnych — a lepszego sposobu jeszcze nie wynaleziono. Dla udowodnienia tego rozpatrzmy rozwiązania, które usprawniają parametry odporności na zimno i zmniejszają zawartość n-parafiny.
Zgodnie z reakcją chemiczną, olej napędowy otrzymuje się przez podgrzewanie ropy naftowej w rektyfikatorze, oddzielając w ten sposób benzynę, naftę, olej napędowy od siebie nawzajem. Przy tym mrozoodporna część oleju napędowego powstaje w temperaturze trzysta dwadzieścia stopni Celsjusza i wychodzi w objętości zaledwie jednej czwartej pełnej objętości, innymi słowy, w rzeczywistości olej napędowy musiałby być sprzedawany 1,5 raza drożej niż standardowe paliwo dieslowe. Inna droga oczyszczania z parafin polega na dodaniu do oleju napędowego mocznika i zeolitów, jednak i ona jest niezwykle kosztowna, w wyniku czego ani pierwszej, ani drugiej metody producenci dziś nie stosują.
Co do dodatków depresorowych — antygelu, to sposób jego działania opiera się na przyleganiu syntetycznych kopolimerów etylenu lub kwasu metakrylowego do związków n-parafiny, co spowalnia ich wzrost wraz ze spadkiem temperatury. W efekcie olej napędowy swobodnie przepływa przez układ aparatury paliwowej, zważywszy na to, że antygel do diesla jest cenowo wyraźnie tańszy niż demontaż silnika po tradycyjnych sposobach „rozruchu” lub uruchamiania samochodu na mrozie.