Do kogo dziś należą marki olejów?

Dział Aktualności, artykuł 1 z 271 125 słów, 7 minut

Czyli czy to wciąż ten sam Castrol co kiedyś?

W tym dziale: 27 artykułów
  1. Do kogo dziś należą marki olejów?
  2. Spółka joint venture Uz-Texaco wchodzi na rynek syntetycznych olejów silnikowych
  3. 08.10.2011 LIQUI MOLY buduje magazyn ropy
  4. Nowe superpotężne BMW Power M3 Tornado RS
  5. Toyota szykuje na rynek nowego hybrydowego Aqua
  6. Nowa linia olejów silnikowych Gulf
  7. Warstwa olejów Castrol stała się mocniejsza
  8. Nowy produkt w linii olejów ADDINOL
  9. Shell odświeżył gamę materiałów smarnych
  10. Elektrokar Nissan będzie akumulatorem energii domowej
  11. ELF poszerzył linię olejów silnikowych
  12. Zaprezentowano nowy model Opel Combo
  13. Walka z korkami, czyli „parzyste-nieparzyste” po pekińsku
  14. W USA zaczęła działać pierwsza wodorowa stacja paliw Toyoty
  15. Odświeżona Mazda3 otrzymała ulepszony silnik
  16. Obywatele UE mają wolny wybór oleju samochodowego
  17. 100 mld dolarów na rozwój: plany Shell do 2014 roku
  18. BP sprzedaje dwie marki olejów samochodowych
  19. Nowa „syntetyka” YACCO dla francuskich aut
  20. Oleje silnikowe otrzymują specyfikacje dexos GM

Wszystkie artykuły działu (27)

„Niech pan bierze Castrol, brytyjski olej, sprawdzony latami” – radzi sprzedawca, i wielu tak właśnie kupuje: według marki, jak według nazwiska, które coś gwarantuje. Przyjęło się uważać, że marka na kanistrze się nie zmienia: Castrol należy do BP, Shell jest angielsko-holenderski, Valvoline amerykański, a Liqui Moly pozostaje niewielką niemiecką firmą z własnym charakterem.

Tymczasem wiele marek zmieniło właścicieli, a niektóre nawet samą nazwę. Jedne rozpłynęły się w cudzych koncernach, inne przeciwnie – uparcie trzymają się na własną rękę. Spróbujmy ustalić, kto do kogo dziś należy i, co najważniejsze, czy ma to w ogóle jakiekolwiek znaczenie dla waszego silnika.

Wielkie marki naftowe

Castrol. Od 2000 roku, kiedy BP kupiło spółkę Burmah Castrol, marka należy do brytyjskiego BP (o tym, jak w jednej rodzinie z nią znalazł się także Aral, pisaliśmy w artykule Aral i Castrol – bracia bliźniacy?). Na początku 2025 roku BP ogłosiło strategiczny przegląd Castrolu (mówiąc po ludzku, zaczęło się zastanawiać, co z nim zrobić), a w grudniu tego samego roku uzgodniło sprzedaż 65% akcji Castrolu amerykańskiemu inwestorowi infrastrukturalnemu Stonepeak. Pozostałe 35% zostaje w BP. Umowę podpisano, ale jeszcze jej nie sfinalizowano: ma zostać zamknięta po uzyskaniu zgód regulatorów. Dla kierowcy przy sklepowej półce nic się przy tym nie zmienia: te same nazwy olejów i te same aprobaty.

Aral. Niemiecki Aral należy do BP od 2002 roku i o sprzedaży samej marki Aral nie informowano. Oleje Aral produkowano dotąd w ramach biznesu smarowego BP i Castrolu, a kto będzie je produkował po transakcji, na razie nie podano. Jeśli więc umowa zostanie zamknięta zgodnie z planem, „bracia bliźniacy” Aral i Castrol najpewniej zamieszkają już w różnych rodzinach: jeden w BP, drugi w przeważającej części u inwestora.

Shell. Przez długi czas Shell był angielsko-holenderski w dosłownym sensie (przeczytajcie o tym w historii Shella). W styczniu 2022 roku koncern uprościł swoją strukturę: usunął z nazwy słowa „Royal Dutch”, stał się po prostu Shell plc i przeniósł rezydencję podatkową do Wielkiej Brytanii, gdzie jest też zarejestrowany. Linia olejów do samochodów osobowych nadal nazywa się Shell Helix.

Mobil i Esso. Obie marki nadal należą do amerykańskiego ExxonMobil. Ale w Europie biznes smarowy Esso i Mobil połączono w jeden, i na rynku ukraińskim widzimy przede wszystkim Mobil.

Eni (dawniej Agip). Włoskie Eni od wielu lat sprzedaje swoje oleje silnikowe pod własną nazwą (linia i-Sint), a nie pod znaną wielu marką Agip. Jeśli więc szukacie „tego samego Agipu”, szukajcie na kanistrze słowa Eni.

Niezależne, według nich samych

Nie wszystkie marki mieszkają pod dachem naftowych gigantów. Przynajmniej kilka marek, które dobrze znają także ukraińscy kierowcy, samo nazywa się niezależnymi albo rodzinnymi.

Motul. Francuska firma nadal jest prywatna i rodzinna: nie należy do żadnego koncernu naftowego.

Addinol. Niemiecki producent z Leuny, którego korzenie sięgają zakładu z 1936 roku, a własną produkcję ma od 2007 roku. Sam nazywa siebie jednym z nielicznych średnich producentów środków smarnych w Niemczech, niezależnych od wielkich grup.

77 Lubricants. Holenderska marka z Dordrechtu, założona w 2008 roku; o jej związku z tamtejszą mieszalnią olejów pisaliśmy w artykule 77 Lubricants, Gulf – oleje OEM z Holandii. Dziś marka nazywa siebie jedną z największych niezależnych marek środków smarnych w Europie, z zakładem o wydajności około 130 tys. ton rocznie. Do kogo należy sama marka, na swojej stronie nie podaje.

Yacco do tego zestawienia nie trafiła. Francuska marka założona w 1919 roku nadal sprzedaje oleje do samochodów, motocykli i do sportów motorowych, ale kto za nią dziś stoi, sama nie precyzuje: nazywa siebie po prostu francuską firmą. Nie będziemy więc zgadywać.

Nowi właściciele i nowe nazwy

1. Liqui Moly w grupie Würth. Koncern Würth przez około dwadzieścia lat był cichym wspólnikiem firmy, a potem odkupił udziały jej większościowego właściciela i dyrektora zarządzającego Ernsta Prosta. Od 1 stycznia 2018 roku Liqui Moly jest spółką grupy Würth. Marka, siedziba w Ulm i produkcja w Niemczech zostały na swoim miejscu.

2. Valvoline teraz w Aramco. 1 marca 2023 roku amerykańska Valvoline Inc. sprzedała swój światowy biznes olejów w opakowaniach saudyjskiemu Aramco. Oleje Valvoline sprzedawane w Europie i na Ukrainie produkuje teraz spółka Valvoline Global Operations, należąca do Aramco, a przy Valvoline Inc. została jedynie sieć serwisów szybkiej wymiany oleju w USA i Kanadzie. Jedna nazwa – dwaj zupełnie różni właściciele.

3. Comma stała się brazylijska. Brytyjską Commę sprzedał ExxonMobil: kupcem została brazylijska grupa Cosan, transakcję zamknięto 1 lipca 2012 roku. Dziś Comma wchodzi w skład działu środków smarnych Cosanu, który nazywa się Moove.

4. Gulf: jedna nazwa, różni właściciele. W większości krajów, w tym w przeważającej części Europy, marka Gulf należy do spółki Gulf Oil International, w całości należącej do pochodzącej z Indii grupy Hinduja. W USA (i jeszcze w kilku krajach) markę Gulf wykorzystują, osobno, inne firmy.

5. Lotos stał się ORLEN OIL. Polski Orlen 1 sierpnia 2022 roku zakończył połączenie z Grupą Lotos, w lipcu 2023 roku Lotos Oil wszedł w skład Orlen Oil, a od stycznia 2024 roku dawne oleje Lotos i Platinum Orlen Oil sprzedawane są pod jedną marką ORLEN OIL. Nazwa Lotos stopniowo znika z kanistrów.

6. Total stał się TotalEnergies. 28 maja 2021 roku zgromadzenie akcjonariuszy zmieniło nazwę Total na TotalEnergies. Oleje nazywają się od tej pory TotalEnergies Quartz, a marka Elf z linią Evolution żyje obok, w tej samej grupie.

Co to oznacza dla kupującego?

Czy to wszystko oznacza, że Castrol teraz się pogorszy, a Valvoline jest „nie ten”? Nie. Rzecz w tym, że marka na kanistrze także przed wszystkimi tymi transakcjami wcale nie zawsze mówiła, gdzie i przez kogo olej został zrobiony. Wielkie marki produkują olej w różnych zakładach w różnych krajach, a małe często rozlewają do swoich kanistrów produkt cudzej mieszalni olejów (więcej w artykule czym są oleje OEM). Trochę jak kawiarnia sprzedana razem z szyldem: szyld ten sam, a kto teraz stoi w kuchni – z ulicy nie widać.

Kupujący powinien więc zapamiętać kilka prostych zasad.

1. Właściciel marki to jeszcze nie aprobata. Aprobatę producenta samochodu dostaje nie koncern i nie fundusz, tylko konkretny olej konkretnej marki (zob. czym są aprobaty olejów). Sprawdzajcie więc aprobatę na każdym kanistrze, zamiast ufać nazwie, do kogokolwiek by należała.

2. „Brytyjski”, „niemiecki”, „francuski” to reklama, a nie parametr. Większościowym właścicielem „brytyjskiego” Castrolu po zamknięciu transakcji zostanie amerykański inwestor, a „amerykańskie” oleje Valvoline produkuje spółka saudyjskiego Aramco. Waszemu silnikowi, wierzcie mi, jest wszystko jedno, w jakim kraju siedzą akcjonariusze.

3. Stara nazwa na półce to jeszcze nie podróbka. Kanister Lotosu obok ORLEN OIL może spokojnie być resztką starej partii. Ale jeśli nie wiecie, jak teraz powinien wyglądać prawdziwy kanister waszego oleju, kupujcie u źródła: u oficjalnego przedstawiciela albo u sprawdzonego dostawcy (jak dokładnie – przeczytacie w artykule jak nie kupić podrobionego oleju).

Powtórzę raz jeszcze: olej wybiera się nie według flagi i nie według nazwiska właściciela. Właściciel marki może się zmienić choćby jutro, a wasz silnik tego nie zauważy. Zauważy co innego: czy olej w kanistrze odpowiada aprobacie, której wymaga producent waszego samochodu. I właśnie to sprawdzajcie.